Sterydy, broda i śledź w piwie

Powiedzmy to szczerze – dobrze nachmielone piwo potrafi zrobić każdy browar, jeśli tylko tego chce. Jednak piwo z zaskakującymi dodatkami to już wyższa szkoła jazdy. A jest w czym wybierać: sterydy, śledź, pizza, ostrygi… Zobaczcie subiektywny przegląd najbardziej hardkorowych piw!

Czasami mam wrażenie, że już nic nie może mnie zaskoczyć. Jeżeli byliście chociaż raz na festiwalu piwnym to wiecie, że browary mają szeroką inwencję w wyborze dodatków. Już nikogo nie dziwi piwo z papryczkami chilli (Smoked Chipotle Ale, Hopium), z afrodyzjakami (Orgasmatron, Kraftwerk), z pieprzem (Original Pfefferkorner White, Freigeist Bierkultur), z ryżem (Oto Mata Ipa, Pinta), z solą (Gose), z landrynkami (LolliHop, Beer Bross), o smaku kiełbasy, bądź wędzonki (Curry Wurst, Birbant), itd. Jednak poszukując oryginalnych piw, można jeszcze znaleźć bardzo ciekawe okazy. I tak stworzyłam listę dziwnych piw, których MUSZĘ spróbować. Przedstawiam Wam subiektywną listę i mam nadzieję, że razem ze mną będziecie odhaczać kolejne zaliczone pozycje. Do dzieła!

Co powiecie na podróż do Japonii?

Japonia zawsze słynęła z dziwactw, nie inaczej jest z piwem. Zanim jednak przejdziemy do listy, chciałabym przypomnieć, że japońskie trunki pojawiły się na czwartej edycji Beer Geek Madness. Jeśli jeszcze nie czytałeś relacji- zajrzyj koniecznie na Beer Geek Madness 4 Milestone – relacja. Pierwszym piwem, którego chciałam spróbować to Wasabi-Sabi Japan z lokalnym chrzanem wasabi i zieloną herbatą. No cóż, szału nie było…Dlatego mam coś lepszego!

1. Kawowe piwko z odchodami słonia od Sankt Gallen Brewery

sanktgallenbrewery

źródło

Może i trochę obrzydliwe, ale pamiętacie może Kopi Luwak? Najdroższa kawa na świecie jest wcześniej trawiona i wydalana przez wiewiórkę (lub stworzonko wyglądające mi na wiewiórkę).

Uwaga! Jedna butelka kosztuje 335 zł. Cena wcale nie jest z kosmosu, po prostu proces wytwarzania piwa zaczyna się już od karmienia słonia. Otóż słoń najpierw karmiony jest… kawą. Na każde 33 kg podanej słoniowi kawy odzyskuje się w jego odchodach zaledwie jeden kilogram. Jest to więc proces kosztowny, bo używana do karmienia kawa do tanich nie należy.

Spragnieni? No to lecimy dalej.

2. Pomidorowe piwo, czyli Asahi Red Eye

asahi-red-eye
źródło

To połączenie 20% soku pomidorowego i 80% piwa. Trzeba wstrząsnąć przed otworzeniem. Mam obawy przed wypiciem tego trunku. Krwawa Merry powoduje u mnie konwulsje, a co dopiero miks piwa z pomidorówką. Ale do odważnych świat należy!

3. Piwo z ostrygami, czyli Oyster Stout

Tutaj już nie trzeba szukać piwa w Japonii. Do dyspozycji mamy również Wielką Brytanię, czy USA. Mój wybór:

Flying Dog Pearl Necklace Oyster Stout

Pearl-Necklace-Chesapeake-Stout

To piwo uwarzone z całymi ostrygami wyłowionymi z rzeki Rappahannock. Dodatkowo kupując to piwo wspierasz Oyster Recovery Partnership (ORP), które zajmuje się przywróceniem ostryg do zatoki Chesapeake. Jest też polska wersja Oyster Stout od browaru Bednary – Osteroida. Szukajcie na półkach sklepowych!

4. Śledź w piwie

Z Polskich piw w temacie smaków „czegoś, co żyło w wodzie” proponuję jeszcze piwo w tym samym stylu (Oyster Stout) jednak zamiast ostryg znajdziemy w nim śledzie. Serio…piwo ze śledziami Ucho od Śledzia od browaru Piwoteka.

ucho-od-sledzia-piwoteka
źródło

Podobno śledź jest delikatnie wyczuwalny w smaku. Niektórzy twierdzą, że to bardziej wędzona makrela plus kawa i czekolada. Do spróbowania!

5. Sterydy w piwie?

Kolejna bardzo ciekawa propozycja od kultowego browaru Brew Dog. Z ich asortymentu można wybrać kilka zaskakujących piw, na moją listę trafia Never Mind The Anabolics, czyli IPA z dodatkiem kreatyny i sterydów.

never-mind-the-anabolics
źródło

Brzmi świetnie, jednak niestety sterydy zostały użyte tylko do pierwszej warki, ponadto zdecydowano się jej nie sprzedawać. Ostatecznie znajdziemy w tym piwie kreatynę, guaranę, korzeń żeń-szenia, miłorząb japoński, maca, herbatę Matcha, orzechy kola. Skład mnie przekonuje, większość składników należy do tzw. super żywności, aż się nie chce wierzyć, że to piwo, które ma 6.5% alkoholu. Niektóre napoje izotoniczne nie mają tak dobrego składu.

6. Piwo o smaku pizzy

Nie mogło również zabraknąć piwa o smaku pizzy, czyli Mamma Mia Pizza Beer.

pizza-beer
źródło

A w nim sos pomidorowy, oregano, czosnek i bazylia. Podobno doskonale pasuje do grilla.

7. Piwo z brody?

Taka sytuacja: John Maier, piwowar w amerykańskim browarze Rogue Brewing słynie z pięknej, długiej brody. Tutaj jego zdjęcie w zachwycającym plenerze, wśród szyszek chmielu:
john-hops-04
źródło

I oto właśnie ten John Maier postanowił wyhodować w swojej brodzie drożdże i użyć je do warzenia piwa. W ten sposób powstało piwo o nazwie Beard Beer.

rogue-beard-beer
źródło

Podobno w piwie można wyczuć ostry posmak drożdży. Jeżeli to Was wcale nie zaskoczyło, to jeszcze jedna propozycja dla odważnych piwnych smakoszy.

8. Pussy Beer

Znowu mamy do czynienia z osobą, która musiała poświęcić swoją część ciała. Jednak tym razem nie chodzi o brodę, a nawet o pachę. Artystka z Seattle postanowiła zaakcentować swoją obecność w sztuce i honorowo oddała szczepy drożdży ze swojej waginy do warzenia piwa o nazwie Original Pussy Beer.

original-pussy-beer
źródło

9. Order Of Yoni, czyli Pussy Beer z Polski

order-of-yoni

Na portalu Indiegogo polska firma zbiera fundusze na wyprodukowanie piwa Order Of Yoni z bakteriami kwasu mlekowego pochodzącymi z waginy czeskiej modelki Aleksandry Brendlovy.

Celem jest uzbieranie 150.000 Euro. Na razie udało się zebrać 1.500 Euro.

Zobaczcie jak powstaje takie piwo i jak wygląda modelka:

Jeżeli znacie ciekawe piwa, które włączycie do swojej listy, dajcie znać w komentarzach 🙂